7:30 rano. Pan Komputer chce, żebym poznał datę swojej śmierci. „Czy chcesz wiedzieć, kiedy umrzesz?” – pyta. Nie chcę wiedzieć, kiedy umrę. Przed pójściem do pracy chcę dokończyć artykuł, którego wczoraj nie zdołałem napisać i chcę myśleć raczej o życiu niż o śmierci. Czy to dziwne, że bardziej wolę nie wiedzieć niż wiedzieć? Niektórzy mówili, że dziwne, ale kiedy pytałem ich, czy już poznali datę swojej śmierci, odpowiadali, że jeszcze nie. W ogóle nie znam nikogo, kto by ją znał. „A może chcesz przedłużyć swojego penisa?” – Pan Komputer nie ustępuje. Nie jestem zarozumiały, ale nie chcę. „To może chociaż chciałbyś rozkosz przeżywać nieskończenie długo?” – nie daje za wygraną. Co to znaczy „nieskończenie długo”? To niemądre zestawienie słów… A w ogóle to nie gdacz pan, Panie Komputer. 

8:35 Na peronie kolejki w Orłowie do komórki wpada esemesik. „Odpowiedz na pytanie i wygraj nagrody warte 60 tys. zł. Nowa grypa: A/ Krowia; B/ Świńska.” Poruszony niemądrym impulsem wysyłam „Kocia” i dopiero wtedy zdaję sobie sprawę, że nie doczytałem komunikatu: „Ślij A lub B na numer 7773 (3,66 zł)”. Prawie 4 zł do tyłu a jeszcze dzień na dobre nie rozpoczął się.

8:50 W kolejce SKM relacji Gdynia Orłowo – Sopot. „Takiej wygranej jeszcze nie było. W loterii Plusa możesz wygrać aż 1 milion złotych. Masz na start aż 10 mln losów. Wyślij sms gram na 7377 (4,88 zł z VAT)”. Nie chcę wygrać miliona złotych! Co na to mój psycholog? Spytam wieczorem.

8:55 Peron SKM w Sopocie, „Gratulacje! Jesteś w finale gry o laptopa Sony Vaio! To już dziś! 13000 punktów premii! Odpowiedz PL to: A/ Peru; B/ Polska”. Jeszcze nie zacząłem dnia a już w finale?! Chyba jestem dobry w te klocki. Kasujemy? Jasne. Peru czy Polskę?

9:00 Sopot, ulica Kościuszki. „Komisja quizu Audi: właściciel numeru 609 000 005 proszony o pilne dokończenie gry. Nagrody gotowe do wysyłki. Słońce to: A/ Gwiazda; B/ Planeta”. Jaki quiz, jaka komisja? I w końcu co, gwiazda czy planeta? Postanawiam nie chować telefonu do kieszeni. Z komórką w ręku dochodzę do Monciaka.

9:05 „Ważne odbierz premię. Sprawdziliśmy to, numer 609 000 005 ma dziś wielką szansę na sprzęt RTV i 60 tys.! Masz babo: A/ ciasto; B/ placek”. Chwila rozrzewnienia: ktoś myśli za mnie, ktoś empatyczny sprawdza dla mnie i w moim imieniu ważne sprawy i dochodzi do wniosku, że mam szansę na sprzęt RTV. Skąd oni do licha wiedzą, że od piętnastu lat nie mam telewizora? Przez moment wyobrażam sobie babę z plackiem. Ponieważ jednak myśl moja steruje niebezpiecznie w krainę obleśnej ułudy, zmykam na inny teren.

9:10 Dworek Sierakowskich przy Czyżewskiego 12. „Ostatecznie wzywamy posiadacza numeru 609 000 005 do odpowiedzi na pytanie. Dotyczy nagrody 60 tys. Ara to: A/ Papuga; B/ Pies.” Oczywiście – pies. Proszę o inny zestaw pytań.

9:57 „Ostatecznie wzywamy posiadacza numeru 609 000 005 do odpowiedzi na pytanie. Dotyczy nagrody 60 tys. Co kraj to: A/ Obyczaj; B/ Las. Ślij A lub B na 7773 (3,66 zł)”. To już drugie odwołanie się do spraw ostatecznych w przeciągu kilkudziesięciu minut. Nie powiem, lubię eschatologiczne rozważania. Lubię też las.

10:49 Dalszy ciąg eschatologicznych rozmyślań: „Ostatecznie wzywamy posiadacza numeru 609 000 005 do odpowiedzi na pytanie. Dotyczy nagrody 60 tys. i laptopa Asus. Chciwy dwa razy: A/ Traci; B/ Leci.” Dokąd leci chciwy? Coś mi podpowiada, że do piekła. A może nie? Może w następnym esemesie będzie rozwiązanie tej zagadki?

11:32 „Ostatecznie wzywamy posiadacza numeru 609 000 005 do odpowiedzi na pytanie. Dotyczy nagrody 60 tys. PiS to: A/ Partia; B/ Piwo. Ślij A lub B na 7773 (3,66 zł)”. Wiem: Partia Piwa! A więc za tym quizem stoi Partia Piwa. Zgadłem?

12:57 „Ważne Twój nr kończy się na 005 więc dostajesz 38000 punkty extra na Nokię 5800 i 60 tys.! Odpowiedz poprawnie! Z deszczu pod: A/ Mannę; B/ Rynnę”. Czy można coś dostać za to, że ma się taką końcówkę a nie inną? A początek ich nie interesuje? Niemniej 38000 punktów wydaje się dużo. Mam 38000 punktów, czy to nie jest wspaniałe? Jeśli za dobrą końcówkę dają tyle punktów, to ile dadzą za dobry początek?

13:32 „Komisja quizu Audi: system wskazuje dziś nr 609 000 005 jako możliwego zdobywcę 60 tys. Odpowiedz koniecznie. VAT to: A/ Podatek; B/ Wata.” A ci co za jedni? To inny quiz czy ten sam co poprzednio? Może inny, ale zarówno ci, jak i wszyscy inni, chcą mi dać te 60 tys. za kilka marnych złotych, to może jednak brać jak dają? Jednak nic z tego… Nie wiem, która odpowiedź jest prawidłowa. Instynktownie czuję, że obydwie są właściwe, a więc i podatek i wata. Uwaga! Zaczęły się podchwytliwe pytania.

14:59 Podejrzenia potwierdzają się. Kolejne pytanie i znowu dwie pozytywne odpowiedzi. „Quiz sms: już 340 osób cieszy się z wygranej. Nr 609 000 005 jest na krótkiej liście kandydatów do 60 tys. Boa to: A/ Kot; B/ Wąż. Ślij A lub B na 7773 (3,66 zł)”.

15:12 „Gratulacje! Jesteś w finale gry o laptopa Sony Vaio! To już dziś! Dostajesz 41000 punkty premii! Czołg Rudy miał numer: A/ 107; B/ 102. Ślij A lub B na 7773 (3,66 zł)”. Oj walą się te punkty, walą. Tyle dobra! Już mi gratulują, a jeszcze nie zacząłem grać. No, jednak dziś rano 4 złote zainwestowałem. Dokładnie 3,66 zł. Należy się finał.

15:37 „Wzywamy posiadacza numeru 609 000 005 do odpowiedzi na pytanie. Dotyczy nagrody 60 tys. i laptopa. Lepszy rydz niż: A/ Chyc; B/ Nic. Ślij A lub B na 7773 (3,66 zł)”. Regres. Ani słowa o finale.

16:18 „Komisja quizu Audi: system wskazuje dziś na 609 000 005 jako możliwego zdobywcę 60 tys. Odpowiedz koniecznie. Euro to: A/ Waluta; B/ Imię”. Pewien Holender z ojca Amerykanina i matki Rosjanki zapowiedział, że jak będzie miał córkę, to nada jej imię Euro, jeśli zaś chłopca – Dolar. Nic z tego, urodziła mu się Waluta.

16:40 „Komisja quizu Audi: właściciel numeru 609 000 005 proszony o pilne dokończenie gry. Nagrody gotowe do wysyłki. WC to: A/ Toaleta; B/ Salon. Ślij A lub B na 7773 (3,66 zł)”. Przegięli! To staje się niesmaczne. Mam wyszukiwarkę i nie zawaham się jej użyć. Wpisuję: „toaleta – salon”. Wychodzi: „Zrób ją tam gdzie chcesz. Przepompownie, rozdrabniacze, agregaty pompujące do ścieków.” A więc może być i toaleta i salon? Mam tego po dziurki w nosie!

16:55 „10.000 zł. Plazma, Pierścionek. Aparat – o to możesz teraz grać i wygrać! Chcesz? Odpisz na ten sms w treści wpisz BIORĘ i nic więcej! (3,66 zł z VAT)”. Regres. To już nie ma tych 60 tys.? Zostało tylko 10 i pierścionek? A 50 gdzie? Chrzanić to! Postanawiam pójść do najbliższego salonu teleinformatycznego i zmienić operatora sieci.

17:10 Ulica Kościuszki w Sopocie. W kolejce w telepunkcie: „Ostatni raz pytamy! Czy numer 609 000 005 jest Twój? Jeśli tak, czeka 25.000 zł i nagrody o wartości 40.000 zł. Teraz odpisz: GRA na 7773 3,66 zł”. Tak, ten numer jest mój, ale jeszcze tylko przez kwadrans. Za chwilę nie będzie już ani mój, ani wasz. To jest koniec tej podłej gry, panowie, maski opadły.

18:00 Jestem u nowego operatora sieci. Cudowna cisza. Żadnych głupich esemesów. Ekran patrzy na mnie, ja na ekran. Oboje czyści jak łza. To jest piękne popołudnie.

22:30 Na balkonie w Orłowie. Koniec lata. W ogródkach grają świerszcze. Do komórki wpada esemesik: „Właśnie teraz jest Pełnia Księżyca! To noc gdy prawda wychodzi na jaw, ludzie odkrywają swe twarze a ja pomogę Ci w ważnej sprawie życiowej. Chcesz znać prawdę?”.

Krzysztof Kuczkowski
[druk w: “Strony", 3-4(31-32)2010]

Zawartość tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash

Projekt i realizacja: 1.2.1 STUDIO REKLAMOWE